DROGA KRZYŻOWA 2005


I.Jezus zostaje na śmierć skazany.
Jezus wiedział, że Jego śmierć jest nieunikniona. Zanim jednak oddał siebie na krzyżu, miało miejsce wiele wydarzeń, m.in to:
"W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę."

II.Jezus bierze krzyż na ramiona.
Potem była wieczerza paschalna. Nad tym, co się tam wydarzyło, będziemy się jeszcze zastanawiać. Po wieczerzy Jezus poszedł z uczniami do ogrodu, który nazywał się Getsemani. Było już bardzo późno...
"Jezus odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty."

III.Jezus pierwszy raz upada.
Jezus modlił się w Getsemani, a jego uczniowie spali...
"Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe."
W ostatnią niedzielę słyszeliśmy, jak Jezus był kuszony przez szatana. Zapamiętałam homilię o.Janusza o tym, że ciągle musimy wybierać między dobrem i złem. Ciągle jesteśmy rozdarci, narażeni na pokusy. Jezus też doświadczał pokus, ale On im nie ulegał.
"Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie."

IV.Jezus spotyka Maryję.
Nocną modlitwę przerwał uzbrojony tłum na czele z Judaszem. Judasz pocałował Jezusa i w ten sposób wskazał na Niego. Pocałunek, który jest znakiem miłości stał się znakiem zdrady. W ewangelii czytamy, co było potem:
"W owej chwili Jezus rzekł do tłumów: Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie pojmać. Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pochwyciliście Mnie. Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków. Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli."
Opuścili go Ci, co zapewniali o swojej miłości... Autor ewangelii nic nie pisze tutaj o matce Jezusa, ale wiemy, że ona była przy Nim do końca.

V.Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi.
Pomijamy w tym rozważaniu, jak Jezus został zaprowadzony do Kajfasza, pomijamy wyrzuty sumienia Piotra, scenę u Heroda i sąd u Piłata. Zatrzymujemy się w miejscu, gdzie Jezus spotkał się z Szymonem. Św. Mateusz pisze krótko:
"Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego."
Czasami tak krótkie są nasze spotkania z Jezusem, tak dziwne, zaskakujące. Jakiś człowiek, jakieś słowa. A tak wiele mogą się zmienić. Kiedy po studiach wróciłam do domu, spotkałam przed kościołem Jędrka, który powiedział mi o powstającej wspólnocie. Mogłam to zlekceważyć; nie zrobiłam tego. To był początek nowej drogi. Od 13 lat jestem we wspólnocie i trudno tak w kilku słowach opisać, czym ona dla mnie jest. Cieszę się jednak, że nie przeoczyłam Bożego daru.

VI.Weronika ociera twarz Jezusowi.
Kolejne spotkanie, które jednak nie jest opisane w Słowie Bożym. Wierzymy, że była taka kobieta, która nie zważając na tłum, na żołnierzy, wytarła Jezusowi twarz, brudną od potu i krwi.
Myślę, że jest całe mnóstwo bezimiennych osób, które służą Bogu w niezauważalny dla innych sposób, które swoimi uczynkami, pracą, dobrym słowem, uśmiechem, pobożnością (nie wiem, czym jeszcze) są bliżej Boga niż tak zwani "uczeni w piśmie".

VII.Jezus drugi raz upada.
Kiedy Jezus w ogrodzie Getsemani rozmawiał z Ojcem, prosił, aby oddalił od Niego śmierć. Nie ma nic złego w naszej walce z pokusami. Nie walka, nie nasze wątpliowści są złe, ale dopiero sam upadek.

VIII.Jezus spotyka płaczące niewiasty.
Jezus dalej zmierzał w stronę miejsca, gdzie miał umrzeć, a za Nim szły kobiety z Jerozolimy. Szły i rozpaczały.
"Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: "Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły". Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?"
"Płaczcie nad sobą i nad dziećmi waszymi".
To kolejny moment, gdy Jezus zwraca nam uwagę na nas samych. W tej drodze chodzi o nasze decyzje, nasze wybory. Nawet więcej, o nasze życie.
"Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?"

IX.Jezus trzeci raz upada.
Sami jesteśmy za siebie odpowiedzialni. Bóg dał nam wolną wolę, czyli możliwość samodzielnego wybierania. Jak nie dopuścić do złych wyborów? To niemożliwe, żeby ich nie było. Taki jest człowiek. Ale może być ich mniej. Ale zawsze możemy prosić Boga o pomoc. Zawsze czeka On na nas w konfesjonale...

X.Jezus z szat obnażony.
Kiedy Jezus doszedł już na górę zwaną Golgotą, to najpierw zabrali Mu szatę. Ogołocili Go.
Podczas tego rozważania spotaliśmy Judasza, który nie pozwolił, aby Jezus był mu przyjacielem. Spotaliśmy uczniów, którzy uciekli, gdy zaczęły się kłopoty. Zobaczyliśmy, mam nadzieję, także samych siebie. Takich, jacy bywamy. Takich, którzy nie zawsze chcą posłuchać Boga, którzy nie chcą dać się ogołocić.

XI.Jezus przybity do krzyża.
Jezus został przybity do krzyża. Zaczęło się Jego umieranie. Jak wiele rzeczy jeszcze w tym czasie się wydarzyło. Ewangeliści piszą o tym, jak Jezus przebaczył żołnierzom, którzy go przybijali, jak zapewnił umierającego skruszonego złoczyńcę o tym, że z Nim będzie w Raju.
Piszą też o tych, co śmiali się z Jezusa, drwili, że nie potrafi sam siebie zbawić. Ale Jezus nie potrzebował zbawienia. To człowiek potrzebuje Jego przebaczenia, Jego Miłości. To człowiek potrzebuje zbawienia.

XII.Jezus umiera na krzyżu.
Wróćmy teraz do początku tej drogi, do momentu, gdy uczniowie przygotowywali się do Paschy. Dlaczego było to dla nich ważne? Czym była dla nich Pascha?
W księdze wyjścia czytamy:
"Mojżesz zwołał wszystkich starszych Izraela i rzekł do nich: Odłączcie i weźcie baranka dla waszych rodzin i zabijcie jako paschę. Weźcie gałązkę hizopu i zanurzcie ją we krwi, która jest w naczyniu, i krwią z naczynia skropcie próg i oba odrzwia. Aż do rana nie powinien nikt z was wychodzić przed drzwi swego domu. A gdy Pan będzie przechodził, aby porazić Egipcjan, a zobaczy krew na progu i na odrzwiach, to ominie Pan takie drzwi i nie pozwoli Niszczycielowi wejść do tych domów, aby [was] zabijał.
Przestrzegajcie tego przykazania jako prawa na wieki ważnego dla ciebie i dla twych dzieci! Gdy zaś wejdziecie do ziemi, którą da wam Pan, jak obiecał, przestrzegajcie tego obyczaju. Gdy się was zapytają dzieci: cóż to za święty zwyczaj? - tak im odpowiecie: "To jest ofiara Paschy na cześć Pana, który w Egipcie ominął domy Izraelitów. Poraził Egipcjan, a domy nasze ocalił."


XIII.Ciało Jezusa zdjęte z krzyża.
Dla mnie jest oczywiste, że to Jezus jest barankiem paschalnym, że to Jego Krew, Jego śmierć ocala mnie od śmierci wiecznej. Ale nie było to takie jasne dla kapłanów, członków Wysokiej Rady, uczonych, którzy w małym palcu mieli Pismo św. Chociaż był wyjątek...
"Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. Nie przystał on na ich uchwałę i postępowanie. Był z miasta żydowskiego Arymatei, i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa."
Przygotowywałam to rozważanie, kiedy Szymon zwrócił moją uwagę na słowa: "poprosił o ciało Jezusa." Tak oczywiste jest dla mnie, że Ciało Jezusa jest na wyciągnięcie ręki, że każdego dnia mogę je spożywać, iż nie przyszłoby mi do głowy, żeby o nie prosić. Jezus podczas wieczerzy paschalnej dał nam znak, że Jego Ciało jest do naszej dyspozycji. Teraz już tylko od nas zależy, co zrobimy z Miłością Jezusa, zawartą w kawałku chleba.

XIV.Ciało Jezusa złożone do grobu.
"Zdjął je z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany. Był to dzień Przygotowania i szabat się rozjaśniał. Były przy tym niewiasty, które z Nim przyszły z Galilei. Obejrzały grób i w jaki sposób zostało złożone ciało Jezusa. Po powrocie przygotowały wonności i olejki; lecz zgodnie z przykazaniem zachowały spoczynek szabatu."
I to jest ten moment, gdy wszystko zamiera. Jezus umarł, Jego Ciało zostało pochowane. Następuje cisza szabatu. Odpoczynek. Także dla nas przychodzi koniec tego rozważania. I można na tym poprzestać, a można zrobić krok dalej. Jest taki fragment w Piśmie:
"Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity."
Można nic nie zrobić, a można poddać się Jezusowi, można obumrzeć i... wydać plon obfity.