|
O olbrzmie, Babie-Jadze i o czymś jeszcze...
|
Bajkę napisał Maciek. Została potem wydrukowana w 3 egzemplarzach i
wylądowała pod choinką jako prezent.
Ilustracje są czarno-białe, ponieważ takie były przygotowane do druku.
Po wydrukowaniu Anula pracowicie je pokolorowała. Nadejdzie jednak czas, że i tutaj zostaną
pokolorowane. Kiedy? Zajrzyj za jakiś czas ;-) Może już będą...
ROZDZIAŁ I
Pewnego dnia królik Władek wyszedł na spacer i spotkał kota Feliksa.
Od razu się zaprzyjaźnili. Władek miał niebieskie oczy i długie uszy.
Jedno ucho było koloru szarego, a drugie brązowego. Cały królik był szary.
Feliks był rudy w czarne paski. Miał zielone oczy i długi ogon.
- Wiesz co? - powiedział Feliks. - Mieszkam razem z krukiem, nietoperzem i Babą-Jagą,
i nie wiem, czy cię polubi.
- Na pewno polubi - odpowiedział Władzio. - Patrz jaki jestem fajny.
I poszli do domu Feliksa.
|
ROZDZIAŁ II
W domu Feliksa okazało się, że Baba-Jaga jest całkiem miła i od razu polubiła
Władka. Kruk i nietoperz też go polubili. W końcu Władek zamieszkał u Feliksa.
Pewnego dnia w telewizji Baba-Jaga zobaczyła, że w okolicy ich chatki wprowadził się
olbrzym Ferdynand. Wzięła swoją szczotkę do latania i wleciała do jaskini.
Zobaczyła tam gigantyczne łóżko, a na nim chrapał Ferdynand. Zaraz potem
zauważyła wielki neon z napisem: PRECZ Z CZAROWŃICAMI BABA - JAGAMI I ZWIEŻENTAMI.
Wtedy zrozumiała, że olbrzym robi błędy ortograficzne i że z nim lepiej się nie
zadawać.
Następnego dnia olbrzym wtoczył się do ich mieszkania i powiedział:
- Heeeej!!! Przylazłem zobaczyć, jakiego mam sąsiada. - Lecz gdy zobaczył, że
przed nim stoi: Baba-Jaga, kot, królik, a latają nietoperz i kruk, zrobił się
czerwony i ryknął:
- Raaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! Nienawidzę was! Was wszystkich! - I wyszedł trzaskając
drzwiami.
- Będą kłopoty - powiedziała Baba-Jaga i poszła spać.
|
ROZDZIAŁ III
Rankiem wszyscy obudzili się bardzo wcześnie, bo każdy usłyszał wielki hałas,
jakby się dom walił. Okazało się, że do jaskini Ferdynanda wprowadził się tłum
krasnali, goblinów i trolli, które też nie lubiły Bab-Jag, Czarownic i zwierząt.
Wszyscy wyszli przed dom i zobaczyli, że gobliny trzymają wielki balon
(musiał go chyba nadmuchać olbrzym), trolle wielką armatę, a każdy krasnal dwa
pistolety (w każdej ręce jeden. Zauważyli też, że dołączyły do nich skrzaty,
które razem z olbrzymem kopały wielki dół pod domem Baby-Jagi.
Kiedy olbrzym skończył kopać wrzasnął:
- Ogniaaaaaa!!! - Wszyscy wystrzelili z czego tam mieli. Baba-Jaga, Władek,
Kruk, Nietoperz i Feliks krzyknęli :
- Aaaaaaaa! - I zamknęli oczy. A gdy je otworzyli, zobaczyli, że ich chatka
jest na
małej wysepce. Baba-Jaga dostrzegła, że ich dom jest w tym samym miejscu i
domyśliła się, że wszystko z czego oni strzelali było na wodę. Zaraz potem
wyjęła z kieszeni pilota i nacisnęła guzik, na którym było napisane: "Suszarus Dolinus".
Zawiał wielki wiatr i wysuszył dolinę. Olbrzym ze złości tupnął nogą, zazgrzytał
zębami i krzyknął:
- Jeszcze się z wami policzę!
|
ROZDZIAŁ IV
Wieczorem, przed spaniem Władek powiedział do Feliksa:
- Nie wiedziałem, że Baba-Jaga umie czarować.
- A ja dowiedziałem się o tym niedawno, kiedy było zimno i skończyły się zapałki.
- Co Baba-Jaga zrobiła?
- Wyjęła pilota i nacisnęła guzik z napisem: "Zapalus Ognius Piecykus" i
zapalił się w piecyku ogień.
I zasnęli.
***
Gdy rano zbudzili się i wyszli na dwór zobaczyli, że czegoś im tu brakuje.
NIE BYŁO JASKINI FERDYNANDA !!! Gdy się odwrócili, spostrzegli Babę-Jagę
wymachującą pilotem.
- Baterie się skończyły - powiedziała. - Muszę lecieć do miasta.
- Gdzie jaskinia Ferdynanda???
- A! Ta grota tego grubasa ?!
- Taak.
- Tam - odpowiedziała Baba-Jaga, wskazując palcem niebo.
Zwierzaki uniosły głowy i zobaczyli gigantyczną bańkę, a w niej jaskinię Ferdynanda.
- Oooch! Aaach! - westchnęli. - To ty ich tak zaczarowałaś, Babo-Jago?
- No... A potem skończyły się baterie w pilocie - powiedziała i poszła po szczotkę
do latania.
- Ale fajna - zachwycił się Władzio.
- No! Lecę! Lecicie ze mną?
- Tak!
I polecieli.
|
ROZDZIAŁ V
W mieście było extra! Wszędzie były jakieś neony i dużo ludzi. Baba-Jaga wlazła do
sklepu, nad którym widniał neon z napisem: RTVmagAGD.
- Poproszę baterie do pilota, model T610X400M-A-G - powiedziała Baba-Jaga.
- Płoszę pani Babo-Jago.* - odpowiedział facio ze sklepu. - Któłe pani wybieła?
Te z Hipernovy, Biedłonki, Ikei czy z Media Małket?
- Najtańsze!
- Płoszę! Media Małket.
- O.K. Ile płacę?
- 15 stłopów i 50 głabów.
Baba-Jaga zapłaciła i powiedziała do Władzia, i Felka:
- Olbrzym nas nie lubi, bo ogląda za dużo telewizji.
- Zaczaruj mu telewizor!
- Spróbuję.
I polecieli do domu.
-----------------------------------------
*Pan facio ze sklepu nie umiał dobrze wymawiać głoski "r".
|
ROZDZIAŁ VI
- Nietoperz! - powiedziała Baba-Jaga. - Leć do olbrzyma, zobacz co robi!
- Do bszański?*
- Yes!** - Baba-Jaga odpowiedziała po angielsku, bo chciała się podćwiczyć.
- I've got a headache*** - powiedział Władek (on też się chciał podćwiczyć).
- Weź se APAP - poradziła Baba-Jaga.
- A gdzie jest?
- Eeee...Nie ma... Aha! - powiedziała Baba-Jaga i wyjęła pilota.
- "Eeee..." Co? - spytał Władysław.
- Stań tu.
- O.K.
- Dobra, guzik z napisem: "Bolus Głowus Kotus Znikus"!
I wcisnęła ten guzik.
- Oooo...!? Już mnie nie boli????!...
----------------------------------------
*Nietoperz mówił trochę niewyraźnie. A to znaczyło: "do bańki?"
** Yes! - ang. Tak!
*** I've got a headache - ang. Mam ból głowy.
|
ROZDZIAŁ VII
Nietoperz wrócił.
- Olbrzyms oszgląda TV - powiedział Nietoperz.
- Cooo? - wrzasnęła Baba-Jaga. - On... On nie możeeeee!Grrr!!!
- Cicho! - krzyknął Władek.
- Dobra! - powiedziała Baba-Jaga. - Musimy do niego lecieć i zrobić coś z jego
telewizorem!
- No to lecimy!!! - krzyknęli wszyscy.
***
Olbrzym oglądał właśnie na TVN Matrixa
(był piątek, a w piątki na TVN są fajne filmy), kiedy wkroczyła drużyna Baby-Jagi,
składająca się z: Baby-Jagi, Feliksa, Władka, Nietoperza i Kruka
(który nie umiał mówić).
- C...cccc...oo....Co jest? - zapytał Ferdynand.
- To, że wciskam guzik z napisem: "Zepsulus Telewizorus"! Pyk!
- Nieee! Mój telewizor!
- Ha! No i masz! Zepsuty telewizor! Co?
- Aaaaaa!
- Tak dużo oglądałeś telewizji, że nas nie lubisz!
- No, dobra. Nie będę oglądał TV i będę was lubił.
- Dobra.Zgoda?
- Zgoda!
***
Następnego dnia wszyscy z doliny wyszli na dwór, przed dom Baby-Jagi.
Baba-Jaga wcisnęła guzik: "Połączus Jaskinius Domus" i połączyły się
dom Baby-Jagi i dom Freda. Baba-Jaga wcisnęła jeszcze guzik z
napisem: "Domkus Trollus Goblinus Skrzatus Krasnalus".
- Hurra! - krzyknęły Skrzaty, Gobliny, Krasnale i Trolle, bo pojawiły się
dla nich domy.
Za to olbrzym pomagał w rąbaniu drzewa. No bo przecież:
WSZYSTKO DOBRE CO SIĘ DOBRZE KOŃCZY!!!
|
|